Słońce to przyszłość…
30Sie

Zalewanie ogniw

To popularny sposób – tym bardziej interesujący, że wymagający minimalnego nakładu pracy. Idealnie nadaje się do zastosowania dla baterii posiadających do 72 ogniw. Polega na zalaniu położonych na szybie ogniw przeźroczystym silikonem. Ten zabezpiecza ogniwa przed czynnikami środowiskowymi (wilgoć) oraz doskonale odprowadza na tył baterii nadmiar ciepła – zwiększając moc ogniw (w klejeniu ogniw na płycie ciepło nie jest odprowadzane, więc bateria mocno się nagrzewa i jej wydajność spada). Jest kilka gotowych specyfików, które można kupić w Polsce. Najpopularniejszy to Sylgard 184 stworzony specjalnie w tym celu. Niestety jego wadą jest bardzo wysoka cena. Dlatego ciekawą alternatywą są polecane przez rożnych amatorskich konstruktorów: PV- 6010, Qsil 216, GE RTV 615, Opti tec 7020, Polastosil M-2000. Przyjmuje się, że 1L wystarcza by zabezpieczyć baterię złożoną z 36 ogniw. Trzeba pamiętać, że większość tych silikonów to środki 2 składnikowe – baza + katalizator.

Nie warto eksperymentować z niesprawdzonymi środkami. Oszczędzisz może 40zł na budowie baterii – a ryzykujesz, że za pół roku nie przetestowana żywica spowoduje awarię całej konstrukcji i stracisz całą inwestycję i czas. Więc polecam 2x przemyśleć, czy się opłaca:) (co nie znaczy, że nie warto eksperymentować, np zrobić małą baterię z 4 ogniw, zalać testowym środkiem i pozostawić na kilka miesięcy na dworze celem obserwacji zachowania

)Po prawej widzimy zwyczajną szybę hartowaną, dalej przedstawiona jest zaawansowana technologicznie szyba hartowana „solarna”. Cechą charakterystyczną tych szyb jest faktura powierzchni. Przedstawiony model posiada na powierzchni setki tysięcy „mikro soczewek”. Pełnią one funkcję rozpraszania światła, gdy jego kąt padania na szybę jest bardzo duży. Oczywiście zwiększa to w pewnym stopniu uzysk z baterii, ale te ilości nie są duże.

Najpopularniejsza jednak jest typowa, zwyczajna szyba hartowana 4mm , nawet bez powłok. Taka najtańsza.Można także zakupić szyby hartowane przeźroczyste z powłoką antyrefleksyjną. Dzięki niej promienie padające pod dużymi kątami (w warunkach solarnych to poranki i wieczory) w mniejszym stopniu są odbijane przez szybę. W teorii taka warstwa poprawia przepuszczalność światła w tych specyficznych warunkach o 2.5%. Trzeba jednak pamiętać, że tylko 1/7 z tego zysku (0.3%) potrafi spożytkować ogniwo. Zatem praktyczny zysk jest tak znikomy, że szkoda dopłacać nawet złotówkę :PMy do budowy użyjemy szyby hartowanej solarnej (tej z mikro „soczewkami”).

Kolejnym niezbędnym elementem jest rama. Najprościej zrobić ją z profili aluminiowych. Użyjemy do tego celu kątownik 30x20x3 (można użyć inne dostępne, np 40x20x3 itp, pamiętajmy jednak, że grubszy niż 3mm utrudni nam montaż oraz zwiększy koszta nie dając w zamian istotnej poprawy stabilności). Starajmy się, by od strony szyby ramię kątownika nie było szersze niż 20-25mm. Po pierwsze zasłoni nam znaczącą cześć skrajnych ogniw. Po drugie nie poprawi w żaden sposób stabilności baterii.Dodatkowo zakupimy także kątownik 50x50x3, którego 2cm odcinki będziemy używać do wzmocnienia łączeń w rogach (można użyć profil o większych wymiarach, np długość ramienia 70mm, lecz grubość 3mm to maksymalna wygodna w późniejszym skręcaniu).

Do obliczenia potrzebnych ilości materiałów użyjemy naszego Kalkulatora Materiałów

Wybieramy baterię złożoną z 36 ogniw w systemie 3×12. Wprowadzamy odpowiednie dane i otrzymujemy:

Rozmiar szyby: 51 cm x 103 cm

Profil aluminiowy: 308 cm

Kupujemy…

 

Krok 1: Przygotowanie ramy

Producent sprzedaje profile w odcinkach po 4m. I taki kupujemy. Musimy przyciąć go na odpowiednie długości. Założymy 15mm zapasu i przytniemy ramę  dłuższą niż szyba, by z każdej strony 7mm wolnego miejsca ułatwiło nam poprawny montaż szyby.

W dalszych krokach będziemy potrzebować:

  • Śruba M5 łeb stożkowy – 10mm – 20mm (najlepiej 12mm)
  • Podkładka sprężynowa M5
  • Nakrętka M5

Profile po przycięciu są gotowe do montażu.Pilnikiem wyrównamy ostre krawędzie. Można też wygodniej – przeciąć je szlifierką kątową, trzeba tylko pamiętać, by był zachowany kąt 45°Pozostaje jedynie przygotować łączniki usztywniające rogi konstrukcji. Wykonamy je z większego kątownika. Odcinki o długości 2cm (2/3 wysokości kątownika, z którego robimy ramę) będą idealne.

Taka mała wskazówka. Otwór pod śrubę to oczywiście 5mm. Ale w kawałku łączącym ramiona ramy wywiercimy wiertłem 6mm. Dzięki temu luz na złączeniu umożliwi nam wyregulowanie kąta prostego.  Warto dużym wiertłem wyfrezować wpusty, by stożkowy łeb śrub schował się częściowo w ramę.  Warto użyć śrub 10-12mm – dzięki temu śruba nie będzie wystawać z drugiej strony. Na zdjęciu śruba 20mm (tylko takie były w sklepie metalowym) wystają bardzo znacznie.

Gdy elementy ramy są gotowe możemy przystąpić do kolejnego punktu…

Krok 2: Montaż szyby

Całą operację od początku do końca wykonujemy na płaskiej powierzchni. Może to być stół, blat lub jakaś betonowa powierzchnia. Pierwszym krokiem na drodze do montażu jest wymycie ramy oraz szyby w miejscach, w których będą się łączyć. Należy to wykonać środkami takimi jak: Nitro, Alkohol izopropylowy (IPA) lub Denaturat. Nie stosujemy detergentów. Mogą pozostać na aluminium i spowodować pogorszenie przyczepności silikonu. Musimy usunąć tłuszcz i inne zabrudzenia.  Warto przyłożyć się do tej czynności i wykonać ją porządnie.Następnie demontujemy krótsze ramię od całości. Możemy teraz nałożyć silikon w miejsce kontaktu z szybą. Robimy tak na całym obwodzie ramy. Użyjemy silikonu Den Braven Silikon Uniwersalny Elastyczne Uszczelnienia. Trzeba pamiętać, by silikon był odporny na UV. Nakładamy silikon dokładnie! Wszelkie braki i nieszczelności zemszczą się, gdy będziemy zalewać ogniwa. Po zalaniu wnętrza silikonem ten natychmiast zacznie wyciekać przez pozostawione dziury. A trudno ten upływ powstrzymać, zatem należy uważać na tym kroku. Między brzegiem szyby, a ramą powinno być nie więcej jak 5mm miejsca. Jeśli zbudujesz ramę zbyt szeroką to szyba będzie słabo przyklejona do tych paru milimetrów aluminium. Lepiej popraw ramę (trzeba skrócić o kilka milimetrów). W przeciwnym wypadku szyba na pewno się odklei.

Po wsunięciu szyby można zakręcić ramę. Staramy się szybę ułożyć na środku, tak by była odsunięta od każdego z boków. Powstałe szczeliny uzupełniamy silikonem. Robimy to w miarę dokładnie.  Po skręceniu śrub (jeśli nie mamy podkładek sprężynowych) możemy zabezpieczyć gwinty odpowiednim klejem. Dzięki temu nie poluzują się w czasie eksploatacji.Obowiązkowym elementem jest blokada uniemożliwiająca wypadnięcie szyby w razie odklejenia się jej od ramy. Można ją zrobić z 4 (lub 8, bo więcej=lepiej) niedużych fragmentów tego samego kątownika, z którego powstała sama rama. 3cm kawałek będzie idealny. Zamontujemy go w sposób przedstawiony na zdjęciu.Krok 1:

Odcinamy z resztek kątownika 4 odcinki po 3cm. Z dłuższego ramienia odcinamy 1cm aby powstał kawałek o równych ramionach (dla nas to 20mm x 20mm) i wiercimy na środku otwór pod śrubę 6mm. Wiercimy większy otwór niż potrzeba (bo mamy śruby 5mm) aby móc wyregulować położenie blokady względem szyby już w fazie montażu.

Krok 2: Na środku każdego z boków ramy wiercimy otwór, dzięki któremu przykręcimy blokadę.

 

 

Krok 3: Po przyklejeniu szyby przyciskamy na silikonie blokadę i przykręcamy śrubą.Należy pamiętać, by zostawić więcej miejsca na szybę między blokadą (szyba ma 4mm, więc my zostawimy około 8mm) a ramą. Między szybę, a ramę i blokadę musimy dać silikon. NIE dociskamy szyby samym aluminiowym elementem.Ramę i szybę pozostawiamy na 24 godziny. Silikon musi związać. Nie ruszamy ramy z miejsca. Leży na tej samej powierzchni od momentu skręcenia do momentu związania silikonu. A my tymczasem zajmiemy się ogniwami – przygotujemy sekcje, taśmy i rozplanujemy całą instalację wewnątrz baterii…

Krok 3: Przygotowanie sekcji ogniw

Jak lutować same sekcje wiemy z poradnika. Skoro nasza bateria będzie składać się z 3 sekcji po 12sztuk ogniw – dla własnej wygody przygotujemy sobie zlutowane wcześniej zestawy po 4 ogniwa. Trzy takie dadzą nam jedną sekcję z 12 ogniw.

Układamy zawczasu przygotowane kawałki sekcji na szybie. Pamiętamy, że co druga sekcja musi być skierowana w przeciwną stronę. W naszym przypadku jest to sekcja środkowa. Gdy wszystkie fragmenty są już na miejscu łączymy je razem. Następnie łączymy przy pomocy taśmy 6mm powstałe sekcje. Łączymy tasiemki pierwszego i ostatniego ogniwa w baterii, lutujemy przewody do tych tasiemek. Skrajne zdjęcie po prawej przedstawia proponowany sposób unieruchomienia przewodu zwykłym silikonem. Gdy jakieś elementy baterii nadmiernie wystają ponad średnią wysokość – staramy się je poprawić. Po zalaniu nie będą mocno wystawać ponad powierzchnię zalewy.

Gdy wszystko mamy gotowe możemy przystąpić do kolejnego kroku…

Krok 4: Zalewanie silikonem

Uwaga: Musimy wypoziomować całą konstrukcję zanim zabierzemy się do zalewania! Jest to bardzo ważna rzecz. Źle wyrównana bateria spowoduje, że po zalaniu silikonem ten ułoży się krzywo i po zastygnięciu połowa ogniw będzie odsłonięta! Wymagana poziomica.

KROK OPCJONALNY: Warto zrobić dookoła ogniw „murek” z grubej warstwy silikonu. Dzięki temu zalewa nie poryje szyby blisko ramy. W tych miejscach nie jest to potrzebne i cenny surowiec będzie zmarnowany. Dzięki obwódce silikon pozostanie blisko ogniw i zaleje ją grubszą warstwą lub też zaoszczędzimy sporą część materiału jeśli robimy kilka baterii. Trzeba tylko pamiętać, by silikon użyty do obwódki był odporny na UV. Słońce będzie go oświetlać od strony szyby i musimy mieć pewność, że nie uszkodzi się po pewnym czasie. Tutaj uwaga: ramka z silikonu MUSI związać całkowicie przed przystąpieniem do zalewania. W przeciwnym wypadku katalizator zawarty w mieszance zalewy rozpuści nam „murek” :)Warto przyłożyć ogniwa w kilku miejscach jakimś cięższym przedmiotem (delikatnie!!!) – unikniemy przesuwania podczas całego procesu. Przelewamy silikon oraz katalizator do większego pojemnika i mieszamy.

Robimy to długo i dokładnie. Jeśli źle wymieszamy składniki – silikon nie zwiąże i będzie duży kłopot. Mieszamy powoli – minimalizując powstawanie pęcherzyków powietrza.

Rozlewamy silikon w małych ilościach pozwalając mu swobodnie wnikać pod ogniwa. Zaczynamy zalewać powoli wzdłuż sekcji, nie w poprzek. Dzięki temu silikon powoli będzie wypierać powietrze spod paneli i nie „otoczy go” uniemożliwiając ujście. Należy pozwolić silikonowi samemu wnikać pod i wokoło ogniw. Dopiero gdy silikon sam zaleje wszystkie możliwe miejsca – przystępujemy do pracy pędzlem. Przy zalewaniu ogniw zawsze jakieś powietrze utknie między nim, a szybą. Nie ma to żadnego negatywnego efektu poza estetyką. Ilość powietrza uwięzionego pod ogniwami możemy kontrolować patrząc na baterię od dołu podczas zalewania i delikatnie manipulując/naciskając ogniwami spowodować ujście powietrza. Można też pozostawić baterię na 15 min lekko przechyloną na bok co ułatwi  ujście powietrza. Po 15 min musimy położyć baterię idealnie poziomo – zaczyna się proces wiązania.Niewielki miękki pędzel umożliwi nam rozprowadzanie go po całej powierzchni baterii. Smarujemy każdy element. Nie należy się martwić, że jakaś tasiemka lub ogniwo wystaje zbytnio ponad powierzchnię. Silikon ma bardzo dużą lepkość – idealnie pokryje nawet wystające elementy i zabezpieczy je w odpowiednim stopniu.

Gdy cała bateria zostanie zalana,  pozostaje nam odczekać przepisowe 24h na związanie silikonu (w temp poniżej 18 st należy pozostawić ją na 48h). Oczywiście w tym czasie nie ruszamy baterii. Musi pozostać w suchym miejscu leżąc idealnie poziomo.Warto po kilku godzinach zobaczyć co z naszą baterią. Można usunąć powstające „bańki” powietrza uchodzącego spod ogniw (wyglądają jak bańki mydlane na powierzchni silikonu). Jeśli nie zrobimy tego w czasie, gdy zalewa jest jeszcze plastyczna to będzie trzeba zalać je (dziurki po tych bańkach) odrobiną zwykłego silikonu już po całkowitym utwardzeniu się całej zalewy.

Gotowa bateria. Tylnej części baterii nie trzeba zasłaniać żadnymi płytami. Po zalaniu silikonem uzyskuje swoją ostateczną formę.  Po wywierceniu otworów w ramie (można to zrobić przed lub po fazie konstrukcji) można przykręcić baterię w miejscu przeznaczenia.

Bateria jest gotowa po 24h, ale mocno polecam pozostawić ją na minimum 3 dni. Jest to proces leżakowania i dodatkowo utwardza silikon zalewy. Zabezpieczy nas to przed efektami „pełzania” zalewy (jeśli nie zwiąże do końca) gdy zbyt szybko postawimy baterię pionowo.

Krok 5: Test

Nasza bateria jest gotowa. Pozostaje nam jedynie przeprowadzenie pomiarów końcowych. Jak widać po zdjęciach – możemy być jak najbardziej zadowoleni z konstrukcji 🙂

Napięcie jałowe: 20.2V

Prąd zwarcia: 3.7A

Waga: 8kg

 Po prawej instalacja systemu Windows XP na laptopie zasilanym wyłącznie energią słoneczną. Jak widać,  komputer podłączony jest bezpośrednio do baterii słonecznej. 😛 Nie polecam takiego rozwiązania – ale jak wiemy, albo nie wiemy – laptopy w większości przypadków nie potrzebują stabilizacji zasilania i bardzo dobrze działają w zakresie napięcia 13-22V.

Uzupełnienie

Nasza bateria ustępuje wytrzymałości i stabilności fabrycznym rozwiązaniom, dlatego trzeba obchodzić się z nią odpowiednio ostrożnie. Ważną sprawą jest sposób przenoszenia baterii. Wymaga to od montującego odpowiedniego uchwytu – w przeciwnym razie łatwo osłabić lub oderwać profile aluminiowe od szyby. Osłabmy konstrukcję i zwiększymy ryzyko awarii. Jak zatem przenosić naszą konstrukcję?

Uzupełnienie 2

Kilka uwag po roku pracy zespołu baterii zbudowanych wedle poradnika powyżej.

Instalacja została zamontowana w marcu 2011r. Zdemontowana w lutym 2012 roku celem konserwacji i przeglądu. Baterie pracowały w lecie w temperaturze ponad 60st oraz w zimie w temperaturze poniżej -20st.

Po roku:

  • Z tyłu baterii na powierzchni silikonu da się zauważyć równomierny biały nalot. Oględziny nie wykazują żadnych negatywnych skutków jego wystąpienia. Brak zauważalnych pęknięć w silikonie. Sporadyczne miejsca, gdzie ogniwa lub taśma wystają ponad powierzchnię ogniwa nie wykazują miejsc korozji ani innych uszkodzeń
  • W jednej z baterii poluzowaniu uległy śruby ramy. Nakrętki nie zostały zabezpieczone przed samoczynnym odkręceniem się. Rama odeszła od szyby. Szyba była utrzymywana wyłącznie przez blokadę. Ponowne podklejenie szyby i zabezpieczenie nakrętek powinno rozwiązać problem.
  • Inspekcja hermetycznej skrzyneczki z przewodami i diodami (zamontowanej obok zespołu baterii) wykazała nieszczelność i mocną korozję diod i kostek elektrycznych łączących baterię. Wymiana skrzyneczki na lepszą powinno rozwiązać problem.

Po 2 latach:Jak ten czas mija 🙂 Pisać nie ma co – zero awarii, zero przestojów. Żadnych oznak degradacji powłok, brak rozszczelnień. Wszystkie panele (6szt) wykazują identyczną moc. Test porównawczy z danymi z zeszłego roku nie wykazuje mierzalnego spadku mocy.

Uwagi? Pytania? Propozycje?

komentarzy 37 do wpisu “Zalewanie ogniw”

  1. Andrzej napisał(a):

    PS,Jestem zachwycony jasnością przekazu…

  2. Andrzej napisał(a):

    Gdzie mogę dostać szybę solarną i ile kosztuje?

  3. Andrzej napisał(a):

    R E W E L A C J A !!!
    Bardzo dużo fachowych i praktycznych wskazówek! Pełen SZACUN za włożoną pracę! Zdecydowałem się! Ale, ale gdzie się podziała część III: układanie i zalewanie??? A propos: gdyby tak tym silikonem przelecieć najpierw szybę cienką warstwą oraz panel słoneczny a następnie delikatnie położyć jedno na drugim celem niedopuszczenia powietrza (pęcherzyków)? Przycisnąć ogniwa czymś oczywiście delikatnym? To co wypłynie spod ogniwa delikatnie rozprowadzić pędzlem? Ewentualnie dolać jeszcze tego silikonu. Może już ktoś tak próbował? Pozdrawiam serdecznie!

  4. Kriss napisał(a):

    Nie polecam żywicy zrobiłem baterię zalewając ją żywicą
    wszystko wg przepisu z internetu, było O.K przy niskich temperaturach, gdy przyszło upalne lato bateria skończyła swój żywot w skutek grzania się własnego i przez słońce żywica popękała odkleiła się krusząc płytki solarne

  5. luki napisał(a):

    Witam,

    niebawem będę składał swój panel, jednak mam takie pytanie. W jakim celu stosowana jest folia solarna(barwa biała)? Czy w przypadku zalewania ogniw żywicą jest sens jej stosowania czy wykorzystuje się ją tylko w przypadku, gdy ogniwa są klejone silikonem?

    Z góry dziękuję za odpowiedz.
    Pozdrawiam

    • zuo napisał(a):

      To nie tak. Stosując zalewanie nie dajemy nic na tył baterii. Tam jest powierzchnia silikonu i nic więcej. Tą wspomnianą folię stosuje się w całkiem innej sytuacji. Producenci gotowych paneli stosują metodę zwaną laminowaniem. Wtedy właśnie ten biały „tył” to folia Tedlar – jeden z elementów owego laminowania.

    • Krzysztof napisał(a):

      Witam!
      Czy ktoś próbował już zalewania Polsilem Solar?Czy tak samo łatwo jak Polastosil M-2000 wnika pod ogniwa?
      Pozdrawiam.

  6. Marcin napisał(a):

    Super strona. Ja akurat mam nieograniczony dostep do szkla. Bede chial uzyc szkla typu optiwhite (odzelazione). Dodatkowo od lutego Bede mial wlasny piec do laminowania szkla. Bede chcial kupic w Twoim sklepie ogniwa i zrobic test. Od spodu laminatu Bede chcial zastosowac biala folie Tedlar. Pozdrawiam i dalszych
    sukcesow.

    • zuo napisał(a):

      Trzeba pamiętać, że prócz folii Tedlar należy stosować folie EVA. Dodatkowo konieczna jest wtedy rama „pływająca”. Powodzenia w testach 🙂

  7. Zbyszek napisał(a):

    . Witam. Rozumiem, że silikon wpływa między panel
    a szybę przyklejając go do niej ? Proszę wybaczyć mi te laickie pytanie ale ja jestem zupełna noga w tych sprawach, chociaż budowa wyglada tak ładnie i prosto, ze chyba się skusze o samodzielne wykonanie.

    • zuo napisał(a):

      Dokładnie, silikon wpływa pod ogniwa. Dobrze jest, gdy wypełni szczelinę całkowicie, ale jeśli pozostaną tam nieduże „bąble” powietrza – nie odbije się to negatywnie na instalacji. No może tylko na jej estetyce.

  8. AK napisał(a):

    My do zabezpieczania ogniw używamy żywicy epoksydowej EPIDIAN. Płynną masę wylewa się na ogniwa i po zabawie 🙂

  9. alfred napisał(a):

    Na wstępie chciałem pogratulować wspaniałego rozwiązania.
    Mogłem nie zauważyć; rozchodzi mi się o zastosowanie odległości pomiędzy ogniwami w rzędzie pomiędzy sobą i odległości w rzędach pomiędzy rzędami między sobą, czy nie ma to istotnego znaczenia. Pęknięte ogniwa muszą mieć odległość 1 mm jeżeli chcemy naprawić i zlutować.
    pozdrawiam

    • zuo napisał(a):

      To jest chyba bez znaczenia, choć lepiej by były maksymalnie blisko siebie (ale nie dotykały się) – potrzeba wtedy mniejszej szyby, więc i koszta będą mniejsze. Na zdjęciach te przerwy mają po 2cm, no ale taką już miałem szybę, więc trzeba było to w miarę równomiernie porozkładać.

  10. alfred napisał(a):

    Witam. Mam pytanie. Czy zamiast szyby hartowanej można stosować szyby klejone. Mają one większą wytrzymałość.
    n.p. 2x4mm lub 2x3mm one są klejone na folię.
    pozdrawiam

    • zuo napisał(a):

      Nie tylko wytrzymałość gra rolę, ale i przepuszczalność. Nie wiem ile światła pochłaniają takie szyby – ale wydaje mi się, że może to być spory procent. Trzeba zapytać producenta. Nawet wysokiej klasy „1 warstwowa” tafla hartowana ma przepuszczalność na poziomie 92-95%, zatem „aż” 5%-8% światła pochłania i o tyle zmniejszy nam wydajność ogniw za nią. Jeśli szyba klejona ma przepuszczalność 80% to o 20% zmniejszy nam wydajność, a to już odczuwalnie sporo za oszczędność 30zł na jednej baterii.

  11. Marcin napisał(a):

    Witam.Na wstępie gratuluję pomysłu oraz staranności wykonania.Chciałbym poruszyc kwestię zalewania silikonem.Mianowicie czy nie lepiej obrócić ogniwa,nanieść na nie silikonu a nastepnie za pomoca uchwytów do montażu szyb przyłożyc szybę?Da nam to wiekszy nacisk na silikon i nie powinno być problemu z pęcherzykami powietrza.

  12. Henryk napisał(a):

    Witam!
    Czy zalanie baterii z ogniwami żywicą epoksydową chemoutwardzalną byłoby szkodliwe?.Koszt takiej żywicy jest niewielki w porównaniu z silikonem.

    • zuo napisał(a):

      Witam. Tego nie da się przewidzieć ani jednoznacznie stwierdzić. Zalewa musi spełniać szereg cech pożądanych. Odporność na UV, odpowiednią rozszerzalność temperaturową, obojętność na elementy baterii, odpowiednia przyczepność do szkła i ogniw i wiele innych.
      Proponuję zalać 2 ogniwa na kawałku zwyczajnej szyby i obserwować efekty. Niestety, aby być całkowicie pewnym trzeba by zostawić taki pakiecik wystawiony na działanie pogody długi czas. Istnieje ryzyko, że z jakiegoś powodu taka żywica okaże się błędnym rozwiązaniem i oszczędność 50zł na silikonie spowoduje stratę 400 za kilka miesięcy na zniszczonej baterii. Nie spotkałem też wzmianki o stosowaniu takich żywic. Albo nikt nie wpadł na ten prosty i tani sposób, albo… to nie może się udać 🙂

  13. funtomw napisał(a):

    Orientuje się ktoś z Państwa w której hucie robią te solarne szyby i jaka jest minimalna ilość zamówienia ??

  14. Łukasz-SiP napisał(a):

    Witam,

    Bardzo profesjonalnie przygotowany artykuł.

    Informuję, że nasza firma wprowadziła na rynek produkt o nazwie POLSIL Solar, który przeznaczony jest konkretnie do zalewania ogniw. Polsil Solar wykazuje lepszą przyczepność do szkła oraz zwiększa wydajność ogniw w porównaniu do Polastosilu M-2000.

  15. Daszu napisał(a):

    Jaki jest całkowity koszt materiałów użytych do tej baterii? Oczywiście w przybliżeniu.

    • zuo napisał(a):

      Mniej więcej:
      36szt ogniw, taśmy – 200zł (sklep internetowy)
      Szyba (0,5m2) solarna hartowana 4mm – 60zł (huta szkła)
      Silikon do zalewania – 80zł (sklep internetowy)
      Kątownik 3mb na ramę 30x20x3 – 20zł (pobliska hurtownia aluminium)
      Śruby, nakrętki, silikon do klejenia szyby: 15zł (sklep z narzędziami)
      Suma: 375zł
      Oczywiście należy dodać cenę energii elektrycznej, amortyzacji sprzętu, koszt dojazdu lub dostarczenia elementów do warsztatu.

  16. Marcin1 napisał(a):

    Czy można zamiast szyby zastosować płytę poliwęglanową ?

    • zuo napisał(a):

      Raczej to kiepski pomysł. Poliwęglan oczywiście jest twardy i sztywny jeśli zastosujemy jakieś wielkie grubości. Ale w porównaniu do szkła hartowanego – gnie się jak kartka. Ogniwa zalane na poliwęglanie zaraz będą wyginane przez wiatr. A to spowoduje wypracowanie taśm i w konsekwencji awarię po pół roku pracy. 1m2 szyby to 80zł, za 1m2 poliwęglanu o grubości gwarantującej jakąś sztywność (pewnie z 10mm albo i więcej) zapłacimy kilkaset złotych. Więcej o poliwęglanie i innych tworzywach sztucznych można przeczytać w dziale o klejeniu ogniw ‚na płytę’. Moje doświadczenia jasno mówią – od tworzyw (poliwęglan, akryl, pcv) trzymajmy się z daleka. Same z nimi problemy.

  17. Eugeniusz napisał(a):

    Czy dostająca się między szybę a ogniwa żywica/silikon nie osłabia zbytnio strumienia światła docierającego do ogniw? Jaki ma to wpływ na wydajność całej baterii?

    • zuo napisał(a):

      Trzeba pamiętać, że w komercyjnych bateriach między ogniwami, a szybą też znajduje się „coś”, a dokładniej folia do laminowania. Poprawka na kilka procent strat na szybie (oraz silikonie/folii EVA) jest konieczna i tego obejść się nie da. A jakie straty powodują te materiały? Nie mam pojęcia. Te ubytki mocy są tak małe, że ciężko je zmierzyć (między samą szybą, a szybą + silikon). Choć nie powiem, temat ciekawy, na pewno kiedyś to pomierzę i przedstawię wyniki…

  18. Paweł napisał(a):

    Jakiej grubości szybę najlepiej zastosować? Czy 3mm wystarczy w przypadku szkła hartowanego? Im grubsza tafla, tym więcej pochłonie energi słonecznej więc chiałbym użyć szyby tak cienkiej, jak to tylko możliwe ale ciągle bezpiecznej.

    • zuo napisał(a):

      Moim zdaniem najlepiej stosować szybę 4mm (choć wszyscy producenci baterii słonecznych korzystają z szyb 3.2mm). Trzeba pamiętać, że szyba nie tylko chroni ogniwa np przed gradem, ale także usztywnia konstrukcję i wraz z ramą nadaje całej baterii wytrzymałość. „Rama samoróbka” nigdy nie uzyska takiej sztywności jak fabrycznie robiona, więc lepiej dysponować nadmiarem wytrzymałości szyby. Te kilka % przewodności światła naprawdę NIC nie zmieni w produkowanej mocy, a cieńsza szyba zwiększy ryzyko jakiejś poważnej awarii.

  19. Mikołaj napisał(a):

    Czy można „zakleić” zwykłym sylikonem lub przeźroczystym który nie przewodzi prądu?

    • tas napisał(a):

      Jeśli spełnia warunki odporności na UV i temperatury pracy to pewnie jest wykonalne. Choć będzie dość kłopotliwe. Takie silikony z tubki są bardzo gęste. Użyty do zalania Polastosil ma konsystencję syropu i doskonale rozlewa się we wszystkie zakamarki. A zwykły silikon będzie trzeba rozsmarowywać. Proponuję zrobić test w małej skali (np 2 ogniwa na szybie) i podzielić się spostrzeżeniami.

  20. Mikołaj napisał(a):

    Czym bateria została zasłonięta z tyłu? Zwykłym szkłem lub płytą?

    • zuo napisał(a):

      Tył baterii zabezpieczony jest silikonem, nie stosuje się dodatkowych płyt czy osłon. Nie dadzą nam żadnych wymiernych korzyści.